środa, 23 lipca 2014

Tarta z karmelizowanymi śliwkami




Powroty...
Do domu po podróży. Do znajomych widoków i układów przestrzennych, do zaduchu zamkniętych okien, do kuchni, która stoi pusta i nie nęci zapachem, do książek z zakładką w połowie. Dla tego najmniejszego - do codziennego porządku rzeczy, który od razu wycisza i uspokaja, pozwalając powoli porządkować wrażenia.

Do tych, których nie widziało się tak dawno. Do rozmów, które pokazują, że się wypadło z obiegu, ale będzie wspaniale wrócić już za chwilę.

Do biura - już wkrótce. Do tego, co tam znane i tego, co się zmieniło zupełnie.

Do gotowania i pieczenia. Powolne, trochę jeszcze leniwe. Rozpoczynające się od tego, co najprostsze (bo i czegóż więcej potrzeba przy takich temperaturach?).

Są powroty przyjemne, z westchnieniem ulgi. I powroty trudne, stresujące.
Na jedne i drugie polecam szybką tartę z karmelizowanymi śliwkami. Witam Was po powrocie :).

Tarta z karmelizowanymi śliwkami
Składniki:

  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 1 żółtko
  • kilka śliwek
  • 1 łyżka cukru
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżka masła (+ trochę więcej do wysmarowania blachy)


Blachę wysmarować masłem i wyłożyć ciastem. Brzegi zawinąć, spód ponakłuwać widelcem. Odstawić.

Śliwki umyć, wypestkować, pokroić na połówki.

Na patelni rozpuścić cukier z masłem i cynamonem. Gdy zaczną się "pienić", wrzucić śliwki. Przez chwilę podsmażać, aż trochę zmiękną i się zarumienią.

Śliwki ułożyć na cieście, z pozostałego ciasta można zrobić na wierzchu kratkę lub wzorki. Wierzch i brzegi posmarować roztrzepanym żółtkiem (opcjonalnie, nie jest to konieczne).
Tartę piec przez ok. 20 minut w temperaturze 180 stopni. Lekko przestudzić.

Najlepiej smakuje na ciepło z dodatkiem lodów. Można też podawać na zimno, np. z bitą śmietaną lub sosem karmelowym.

środa, 9 lipca 2014

Chocolate chip & nut cookies




Dziś trochę amerykańskiej klasyki - znane i lubiane chocolate chip cookies. Proste w przygotowaniu, aromatyczne, chrupiące z wierzchu i nieco ciągnące w środku. Takie właśnie powinny być, nie należy przesadzać z czasem pieczenia, aby ten środek nie stał się tak samo chrupiący jak wierzch. Też będą pyszne, ale... inne.
Przepis zaczerpnęłam z Kwestii Smaku. Podaję w wybranej przez siebie wersji, czyli z czekoladą mleczną, białą i orzechami włoskimi. 

Chocolate chip & nut cookies
Składniki:

  • 100 g masła (miękkiego)
  • 1 szklanka mąki pszennej (155 g)
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 80 g brązowego cukru
  • 80 g białego cukru
  • 1 jajko
  • 2 łyżki cukru wanilinowego
  • 100 g białej czekolady 
  • 100 g mlecznej czekolady
  • 100 g orzechów włoskich


Czekoladę pokroić na duże kawałki, orzechy grubo posiekać.

Blachy wyłożyć pergaminem, odstawić.

Mąkę przesiać do miski, dodać sól, sodę, cukier wanilinowy. Wymieszać.

Masło ubić z cukrami na puszystą masę. Dodać jajko, ubijać do połączenia składników.

Zmiksować z sypkimi składnikami, na końcu dodać czekoladę i orzechy. Wymieszać.

Masę nabierać łyżką lub łyżką do lodów. Formować kulki wielkości gałki lodów (moje były nieco mniejsze), kłaść na blachach w odstępach (ciastka rosną sporo), lekko spłaszczać wierzch każdej kulki.

Piec w temperaturze 160 stopni przez ok. 14-15 minut. Ciastka powinny być jeszcze lekko miękkie z wierzchu i zrumienione na brzegach. Wierzch stanie się twardszy i chrupiący podczas stygnięcia.


No to zostawiam Was z pysznymi ciasteczkami na jakiś czas.
Miłego urlopowania wszystkim! :)

środa, 2 lipca 2014

Truskawki zapiekane pod koglem-moglem




Pamiętam, jak babcia uczyła mnie kręcić kogel-mogel. Dziadek robił to jeszcze sprawniej i całkowicie ekspresowo, zdecydowanie miał parę w rękach (zwykł mawiać - w nieco innym kontekście, ale i tu by pasowało - "patrzcie na moje ręce, jak ja kręcę"). Kogel-mogel - rarytas dzieciństwa czasów PRL-u, pochodzący podobno z XVII  wieku (nie wiedziałam!). Brakowało słodyczy? Brało się jajka, cukier i kręciło. Podobna historia jak z rabarbarem: kto by kiedyś rozważał - jak to dziś bywa - czy dać surowe jajka do tiramisu? Ci, co jedli kogel-mogel, surowych jajek się nie boją :).

Prosty deser na zakończenie sezonu truskawkowego. Łyżki w dłoń!
Dodaję go do swojego działu Deser dla dwojga, bo jest to akurat odpowiednia porcja na dwie osoby.

Truskawki zapiekane pod koglem-moglem
Składniki (na 2 porcje):

  • 1-2 garści truskawek (w zależności od wielkości kokilek)
  • 3 żółtka
  • 3 łyżki cukru


Truskawki umyć, odszypułkować, pokroić na połówki (lub, jeśli są większe, na grube plastry). Kawałki truskawek ułożyć w kokilkach.

Z cukru i żółtek ukręcić kogel-mogel (tradycyjną, sentymentalną metodą ręczną lub używając miksera). Polać nim truskawki.

Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Piec ok. 10 minut, aż wierzch się zrumieni. Podawać gorące.

środa, 25 czerwca 2014

Solno-pieprzne kakaowe ciasteczka




Największe zaskoczenie ostatnich dni i jednocześnie miłość absolutna. Sól i pieprz - idealny, podstawowy duet przypraw, tym razem zamknięty w słodkim wypieku. Ciasteczka o wyważonej, aksamitnej słodyczy, przełamanej drapiącym w gardle pieprznym posmakiem i akcentem morskiej soli. Słodko-słone połączenia zawsze należały do moich ulubionych, ale czekolada plus sól plus pieprz wynoszą na wyżyny smaku :). Naprawdę polecam! Oryginalny przepis znajdziecie tu.

Kakaowe ciasteczka z solą morską i pieprzem
Składniki:

  • 1 i 1/2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki kakao
  • 225 g masła (miękkiego)
  • 2/3 szklanki cukru pudru
  • 1 duże żółtko
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1/2 łyżeczki soli morskiej (plus więcej do obtaczania)
  • 1/2 łyżeczki grubo mielonego pieprzu (plus więcej do obtaczania)
  • cukier kryształ do obtaczania
  • 1 białko do obtaczania


Mąkę z kakao przesiać do miski, wymieszać.

Masło zmiksować na puszystą masę, dodać cukier puder, miksować dalej do uzyskania gładkiej konsystencji. Dodać żółtko, sól, pieprz, wanilię, zmiksować. Następnie dodawać suche składniki w trzech porcjach, mieszać lub miksować na niskich obrotach do połączenia składników.

Przełożyć ciasto na wysypaną mąką stolnicę. Podzielić je na dwie części, uformować wałki. Zawinąć je w folię spożywczą, schładzać w lodówce minimum 4 godziny (według mnie wystarczy godzina, tylko trzeba sprawdzić, czy ciasto jest odpowiednio twarde).

Wałki z ciasta posmarować lekko roztrzepanym białkiem. Obtaczać w soli morskiej z cukrem kryształem i pieprzem (w wybranych proporcjach). Pokroić na krążki, układać je w odstępach na blachach wyłożonych pergaminem.

Piec ok. 14-16 minut w temperaturze 175-180 stopni, obracając blachę. Ciasteczka powinny być w miarę twarde z wierzchu.

Studzić na kratce.

Przyciski Listonic