poniedziałek, 21 lutego 2011

Ciasteczka czekoladowo-miętowe. Ekspresowo!




 Lubicie czekoladki After Eight? Dawno ich nie jadłam, ale ich smak pamiętam doskonale. Te ciasteczka właśnie z nimi mi się kojarzą.
A Nigella jest dla mnie królową czekolady. Ona naprawdę wie, co to znaczy "czekoladowy wypiek". Intensywność czekoladowości w ciastach i ciasteczkach pieczonych według jej przepisów całkowicie spełnia moje oczekiwania, a nawet je przekracza. Jedno ciastko i jesteś w niebie.
Przepis pochodzi z książki Nigella Ekspresowo. Troszkę namieszałam w składnikach, dodając inwencję własną i pominęłam kakao w składzie polewy. Chciałam, żeby była zielona, o. Ciasteczka czekoladowo-miętowe są odwróceniem proporcji smakowych we wspomnianych wyżej czekoladkach - więcej czekolady i jedynie miętowy akcent.


Ciasteczka czekoladowo-miętowe (przepis na ok. 26 ciasteczek)
Składniki:
  • 100 g miękkiego masła
  • 150 g brązowego cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (dałam 1,5 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią)
  • 1 jajko
  • 150 g mąki
  • 35 g ciemnego kakao
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 200 g gorzkiej czekolady w płatkach lub wiórkach (dałam 100 g pokrojonej czekolady gorzkiej 70% i 100 g czekolady nadziewanej miętowej)

polewa:
  • 75 g cukru pudru
  • 1 łyżka przesianego kakao (pominęłam)
  • 2 łyżki wrzątku
  • 1/4 łyżeczki ekstraktu miętowego (dałam 2 łyżeczki likieru miętowego)

Ucieramy masło z cukrem, a następnie, stale mieszając, dodajemy ekstrakt waniliowy i jajko. W misce mieszamy mąkę, kakao oraz proszek do pieczenia i stopniowo dodajemy do maślanej mieszaniny. Na końcu dodajemy kawałki czekolady, mieszamy.
Na blachę wyłożoną pergaminem wykładamy łyżką porcje ciasta, zostawiając między nimi trochę miejsca. Ciastka pieczemy ok. 12 minut w temperaturze 180 stopni, następnie pozostawiamy przez chwilę na blasze, żeby przestygły. Przekładamy je na metalową kratkę ustawioną nad gazetą lub serwetką, na którą będzie skapywać nadmiar polewy.
Składniki polewy mieszamy w rondelku i podgrzewamy, aż się połączą. Za pomocą łyżki ozdabiamy stygnące ciastka strużką polewy.

10 komentarzy:

  1. Two tea to two please, a do tego Twoje ciasteczka, Thank You;))))))

    OdpowiedzUsuń
  2. A to ciekawe. Nie jestem pasjonatką mięty, ale bardzo dobrze wyglądają. Muszą świetnie smakować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzeba przyznać, że Nigela jest królową czekolady:) Twoje ciasteczka śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł z dodatkiem mięty - lubię czekoladę z miętowym smakiem, wciągający kontrast:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekolada z mięta... Od dwóch dni za mną chodzi... A akurat dobry duszek wczoraj przyniósł gorzką czekoladę... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. czekolada i mieta, ale super polaczenie:) chetnie siegne po kilka ciasteczek:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie skończyłam oglądać "King's Speech", ciasteczka jak ulał pasują do tego klimatu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. czekoaldki lubię. ale ciasteczka chyba bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  9. skoro ekspresowe to już mi się podoba ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  10. oj tak, Nigella to niekwestionowana królowa czekoladowych wypieków. ciasteczka wyglądają bardzo kusząco, szczególnie intrygujący jest ten miętowy akcent :)

    OdpowiedzUsuń

Smakowało? Zostaw po sobie ślad :-).

Przyciski Listonic