poniedziałek, 18 kwietnia 2011

Sernikobrownies z porzeczkami




Pisząc o tym cieście, Liska rozważa go w kategorii ostatniego deseru. Co by było, gdyby okazało się, że to, co mamy zjeść za chwilę, będzie naszym ostatnim posiłkiem? Wcale się nie dziwię wyborowi sernikobrownies. Przetestowałam przepis Liski, myśląc o świętach. Sądzę, że ta wariacja na temat sernika doskonale nadaje się na świąteczny stół. Pyszne połączenie kremowego, waniliowego sera z delikatnym, czekoladowym ciastem. Zamieniłam tylko wiśnie na mamine porzeczki ze słoika. Oryginalny przepis znajdziecie tu.

Sernikobrownies z porzeczkami

  • 200 g gorzkiej czekolady (dałam Gorzką Krakowską 70%)
  • 200 g masła 
  • 400 g cukru pudru (można dać mniej; dałam 350 g)
  • 5 jajek 
  • 100 g mąki
  • 500 g sera kremowego mielonego (dałam twaróg aksamitny dr Oetkera, polecam)
  • cukier wanilinowy
  • 200 g drylowanych wiśni lub malin (dałam porzeczki ze słoika)

Blaszkę 20x30 cm wysmarować masłem.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, ostudzić.
Masło i 250 g cukru pudru (ja dałam 200 g) zmiksować na gładką masę. Następnie dodać 3 jajka, wbijając po jednym i dobrze miksując przed dodaniem kolejnego. Wlać roztopioną czekoladę, dalej miksować. Następnie dodać mąkę.
3/4 czekoladowej masy wlać do blaszki.

Osobno utrzeć ser z resztą cukru, jajkami i cukrem wanilinowym. Masa powinna mieć gładką konsystencję.
Wylać masę serową na masę czekoladową.
Na wierzch wyłożyć resztę masy czekoladowej i ułożyć owoce. Piec 45-60 minut w temperaturze 170 stopni. Studzić w ciepłym, otwartym piekarniku. 

13 komentarzy:

  1. Boskie ciasto - dodatek porzeczki bardzo mi odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewito, przepis już trafił do moich ulubionych - po tylu entuzjastycznych recenzjach nie mogło być inaczej.:)
    Twój sernikobrownies wygląda fenomenalnie!

    A ostatnie danie już dawno mam obstalowowane (podobnie jak 3 marzenia do złotej rybki).
    I co dziwne - ja - nałogowy słodyczoholik w tym momencie wcale nie o czekoladzie bym marzyła, tylko o krewetkach w cieście...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale mi narobilas chetki na porzeczki - w ciescie albo i bez :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za miłe słowa. Ciasto polecam, właśnie się koleżeństwo w pracy objadło :).
    Lekka, ciekawa jestem tych życzeń do złotej rybki. I krewetki w cieście też brzmią pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mam już zamrożonych porzeczek, a ciasto bardzo kuszące :)

    OdpowiedzUsuń
  6. I jak to dobrze mieć zapasy w zamrażarce! Już wiem co zrobię z moimi zamrożonymi porzeczkami!!!
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. smakowicie wygląda :) mniam

    http://niebieskapistacja.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  8. słyszałam o sernikobrownies, ale jeszcze nigdy nie jadła. widzę, że to się musi zmienić :) wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. O lool?
    porzeczki z brownies??
    :D mlask

    OdpowiedzUsuń
  10. Chwilowo jestem na kalorycznym odwyku, ale przepis pilnie zachowam na "lepsze" czasy.

    OdpowiedzUsuń
  11. jaka szkoda, że dziś poszczę... :))

    OdpowiedzUsuń

Smakowało? Zostaw po sobie ślad :-).

Przyciski Listonic