wtorek, 7 czerwca 2011

Karmelizowana biała czekolada



Karmelizowana biała czekolada! Oszalałam jak to zobaczyłam! Coś niesamowitego. Zrobiłam...Pyszna absolutnie, o eleganckim i wyrafinowanym karmelowym smaku. Patrzyłam z zachwytem na słoiczek z miksturą. Mistrz kulinarnej finezji, David Lebovitz, wie co dobre. Przepis znalazłam na jego stronie poświęconej miłości do paryskich słodkości. Nie wiem, czy przepis ma francuskie korzenie, ale czy to ważne w obliczu jego smaku? Nie!




To cudo można wykorzystać na wiele sposobów, jako dodatek do ciasteczek, muffinek, kremów lub można zajadać je łyżeczką. Postępowałam z godnie z zaleceniami Davida, przepis znajdziecie tutaj. Głównie chodzi o to, aby w trakcie topienia czekolady co 10 min. dokładnie ją zamieszać, to ułatwia proces karmelizacji. Po każdych 10 min. czekolada przybierze inna ''postać''. Mogą pojawią się nawet grudki.




Czekolada będzie gotowa, kiedy przybierze gładką konsystencje i brązowy kolor. Trzeba pilnować aby się nie przypaliła. Następnie zamykamy ją w słoiku, przechowujemy w suchym i ciemnym miejscu. 

Owszem, w tym wszystkim ważna jest też sama czekolada, im więcej w niej masła kakaowego tym lepiej. Ja na pierwszy raz (zamierzam opanować ten proces do perfekcji) użyłam miksu Wedel/Milka. Udało się, choć z grudkami chwilę walczyłam. Ale opłaciło się. W następnej odsłonie zaproponuję tartę z kremem z dodatkiem owej czekolady;-).


Smacznego!

20 komentarzy:

  1. a to coś nowego! niesamowicie kusi :) zrobię na pewno! już wyobrażam sobie małe babeczki z dodatkiem tej czekolady.. mmm...

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ciekawe jak czekolada zmieni smak...

    OdpowiedzUsuń
  3. karmelizowana biała czekolada? wooooooooooow musi być fantastyczna

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam przepisy Davida L.Są wyrafinowane i zupełnie inne,niż pozostałych mistrzów.
    Ten krem jest na mojej liście.Patrząc na Twój już gotowy mam ogromną ochotę zaraz wziąć się do roboty!

    OdpowiedzUsuń
  5. jest cudowna. jest niesamowite, że z białej czekolady takie pyszności w słoiczku powstają.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystko pięknie ładnie, ale jednego nie rozumiem - jakie "przechowujemy"?
    Poproszę przepis na "przechowywanie" czekolady - tylko niezawodny, bo żaden mi się jeszcze dotąd nie sprawdził.;)
    Cudowny pomysł.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. fantastyczne!!! muszę koniecznie wypróbować! chyba zjadłabym od razu w pierwszy dzień! no właśnie, to może lepiej nie robić? hmmm...

    OdpowiedzUsuń
  8. Lekka, ja mam to samo ;) Kiedyś zrobiłam zdumione oczy, gdy koleżanka poinformowała mnie, że ma szufladę na słodycze i przechowuje w niej OTWARTĄ czekoladę ;).

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialne ! Zapisuję, bo czuję się w 100% skuszona a co do szuflady na słodycze, to mam taką z czekoladami i to jest fajne bo zawsze jest pod ręką kiedy trzeba:) Teraz czekam na obiecaną tartę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziewczęta, dziękuję bardzo za komentarze;-)Odsyłam do strony Davida, bom ja tylko marnym wyrobnikiem,a tam znajdziecie najprzedniejszą wiedzę "źródlaną";-)).

    Emmo.. zjadłam pół słoika sama...od razu;-)))

    Lekka...to prawda, nie istniej zjawisko przechowywania czekolady!;-)

    Evitoo, ten pomysł z szufladą jest bombowy! Ciekawe kiedy Ikea go wykorzysta;-))

    Szarlotku, pochwalam rezolutność;-)

    Amber, wiem, że lubisz Davida;-) Wystarczy zerknąć na Twojego bloga.

    Asiejo, tak, takie cuda w słoiczku powstają, dlatego warto posiadać słoiki;-))

    Sandrulo, zrób Moja Droga, a przekonasz się, że to jest fantastyczna rzecz;-)

    Kamaria, na stronie Davida znajdziesz przepis na takie właśnie babeczki;-)

    Chantel, to co ważne, to to, że ma karmelowy smak, choć przypomina np. kajmak, ale tylko z wyglądu;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurcze - ale to musi być cudowne:). Chyba nie zrobię - bo jak zrobię to od razu zjem całą:)

    OdpowiedzUsuń
  12. o rajuśku...
    obłęd!
    och, coś jak nutella.
    rany, też chcę miec taki słoiczek w spiżarce!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jako fanka białej czekolady dodaję do zakładek i zamierzam wykorzystać :)
    http://polkazprzyprawami.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. mam ochotę wgryźć się w monitor!

    OdpowiedzUsuń
  15. Aniu, zrób koniecznie, bo wtedy przekonasz się jakie to dobre;-)

    Karmelitko, może nawet lepsze od nutelli, a na pewno to coś innego, zawsze jakaś odmiana;-)

    Tu-Tusiu, jak na fankę przystało, musisz zmajstrować taki słoiczek koniecznie;-)

    Paulo..i jak Ci smakuje monitor?;-)))

    Trzcinowisko, taki obłęd to może być, nie?;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam smak kawałków białej czekolady, które dodane do ciasteczek, w trakcie pieczenia lekko się karmelizują. A tu...cały słoiczek tego właśnie 'smaku'.. Nie ma co, biegnę po duuużo białej czekolady...i robię duuużo kremu:)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Niezwykle kuszące. Ja też szaleję właśnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Przepis wydaje się fantastyczny!
    Zastanawiam się tylko jak to się topi, bo zawsze kiedy mam stopić czekoladę białą w kąpieli wodnej, muszę dodać mleka albo śmietanki, dopiero wtedy osiągam roztopienie...
    Ale smak na pewno godny uwagi:)
    Pozdrawiam Evitoo!

    OdpowiedzUsuń
  19. Evelajno, otóż topi się bez zarzutu. Też miałam obawy, ale jak się okazało bezpodstawne. Trzeba tylko pamiętać o częstym mieszaniu. No i jak pisałam, ważna jest też jakość czekolady, im lepsza, tym mniejszy problem;-)

    OdpowiedzUsuń

Smakowało? Zostaw po sobie ślad :-).

Przyciski Listonic