czwartek, 4 sierpnia 2011

Pierwszy rok. Pierwszy cukierek

Zbliża się rocznica powstania Gęby w niebie. Rok temu, 15.08 obwieściłyśmy światu jego istnienie, dodając pierwszy wpis. Od tego czasu pojawiło się wiele przepisów, wiele zdjęć, wiele komentarzy.
Dziękujemy, że jesteście z nami, odwiedzacie nasz blog, piszecie, czasem nawet korzystacie z naszych przepisów. To miłe. Z racji gębowej rocznicy chcemy poczęstować Was cukierkami (albo czekoladkami, jak wolicie - my, czekoladożercy, chętnie skłonimy się ku tej opcji). "Cukierki" w wersji blogowej, czyli nasze pierwsze CANDY.




Na czym polega zabawa?
1) Chcemy dowiedzieć się, co jest dla Was "gębą w niebie". Może to być smak dzieciństwa, może to być danie, które Was absolutnie powaliło na kolana w restauracji. Albo coś, w czym się specjalizujecie, lubicie przyrządzać i częstować tym najbliższych czy przyjaciół. Dowolnie. Wyjaśnijcie, czemu akurat to. Zostawiajcie komentarze pod tym wpisem albo wysyłajcie mailem z hasłem "CANDY". Najciekawszy wybrany 1 września przez jury w składzie Sabienne i Evitaa nagrodzimy gębową niespodzianką.
2) Umieśćcie nasz bannerek z informacją o candy na swoim blogu. Może linkować ogólnie do Gęby w niebie albo do tego posta.

Weźcie udział w naszej zabawie, nagroda czeka!
Zapraszamy serdecznie! :)

Evitaa & Sabienne

10 komentarzy:

  1. ja najpierw pogratuluję zbliżającej się rocznicy! a potem muszę się głęboko zastanowić, uwielbiam tyle rzeczy, że trudno będzie zdecydować!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy Mnemonique i czekamy na wpis:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja napisze po przyjeździe z urlopu :) tak, tak, tak - wreszcie gdzieś się ruszę z Lesiowa...

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dziękuję za udział w moim candy.
    Ja nie mam problemów z wytypowaniem potrawy(SMAKU).Są to dziesiątki potraw z mojego dzieciństwa, przygotowywane przez moją Mamę. Gotowała niewiarygodnie smacznie. Teraz niestety jest chora na Alzheimera i jedyne co umie to ugotować mleko. Kulinarne zdolności przejęła cała trójka mojego Rodzeństwa- dla mnie już nic nie zostało. Ale żeby nie przedłużać to wybieram "Pampuchy nadziewane rabarbarem , polewane sosem ( nawet ciężko mi pisać co to był za smak) i do tego młoda kapustka. Kurcze, szkoda że nigdy już czegoś takiego nie zjem. Wybaczcie, ale już nic więcej nie napiszę bo mam ściśnięte gardło od wspomnień. Całuski za to Candy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękujemy za udział w naszej zabawie i nietuzinkowy wybór swojej ''gęby w niebie'', właśnie o to nam chodziło:-).

    ps. Nigdy nie jadłam pampuchów, ale słyszałam o nich. Chętnie skosztowałabym tych sporządzonych przez Twoją Mamę, Babciu Maryniu:-). Całuski.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pampuchy to moje wspomnienie lat przedszkolnych, choć u nas nie występują pod taką nazwą :). Najlepsze były z owocowym sosem ze świeżymi jagodami albo truskawkami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na ostatnią chwile się zapiszę;) Najlepiej wspominam ( wiem, że to proste i banalne danie-ale pyszne;) naleśniki mojej mamy,ja teraz takich jak ona przyrządza nie potrafię zrobić:) Pyszne z dżemem i dla mnie koniecznie truskawkowym mmm...:):) Choć mile też wspominam pyszne jagodzianki:) Jak był sezon na jagody, zawsze wyczekiwałam kiedy wreszcie mama je upiecze:)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Justysias7000 - dziękujemy za wpis rzutem na taśmę. Naleśniki mamy, kto ich nie lubi, no kto?;-)
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń

Smakowało? Zostaw po sobie ślad :-).

Przyciski Listonic