wtorek, 12 czerwca 2012

Torcik biało-czerwony



Kolejny wielki dzień dla polskich kibiców - mecz polskiej reprezentacji, już drugi podczas Euro 2012. Trudno uniknąć choćby odgłosów tej imprezy, skoro odbywa się w naszym kraju. Ale ja wcale nie unikam. Cieszą mnie te flagi powiewające na balkonach, samochodach, te okrzyki radości niosące się po osiedlach wieczorami. Oglądam mecze, choć nie jestem zapalonym kibicem piłki nożnej. Wspieram naszych i cieszę się, że mamy Euro w Polsce. A dziś, w ramach wspierania właśnie, torcik biało-czerwony (przepis znalazłam tutaj, a oryginał pochodzi stąd; podaję z małymi modyfikacjami). 
Polskaaa, golaaaaa! :)

Torcik biało-czerwony
Składniki na ciasto:
  • 1,5 szklanki mąki
  • 3 łyżki mąki kukurydzianej
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 9 łyżek miękkiego, niesolonego masła
  • 1,5 szklanki cukru (zmieszałam biały z brązowym)
  • 3 duże jajka
  • 0,5 szklanki jogurtu naturalnego (lub kwaśnej śmietany)
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub cukru z prawdziwą wanilią
Składniki na krem:
  • 200 g kremowego serka w temperaturze pokojowej (dałam 300 g)
  • 200 g miękkiego masła
  • 1,5 szklanki przesianego cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii (pominęłam; dałam śmietankowy serek)
+
  • ok. 400 g truskawek


Przesiać razem do miski mąkę, mąkę kukurydzianą, sól i sodę.
Zmiksować miękkie masło z cukrem, aż będzie puszyste. Dodawać po jednym jajku, dokładnie miksując. Dolać jogurt i ekstrakt waniliowy, mieszać, aż się połączą. Wymieszać z suchymi składnikami.

Ciasto wlać do natłuszczonej i wysypanej mąką tortownicy o średnicy ok. 20 cm (moja była nieco większa, więc ciasto jest bardziej płaskie i niższe). Piec w temperaturze 170 - 180 stopni przez ok. 45 - 50 minut. Wyjąć ciasto z formy od razu po wyjęciu z piekarnika, przełożyć na kratkę, ostudzić.

Truskawki umyć, pozbawić szypułek, pokroić wzdłuż na połówki. Wrzucić je do miski, posypać 3 łyżkami cukru, wymieszać i odstawić na pół godziny (chodzi o to, by puściły sok). Po 30 minutach lekko je rozgnieść widelcem, posypać jeszcze 1-2 łyżkami cukru i odstawić na kolejne pół godziny.

Przygotować krem: zmiksować lub utrzeć serek z masłem, przesianym cukrem pudrem i wanilią na gładką masę. Krem można wstawić do lodówki, zanim zaczniemy nim pokrywać ciasto.

Ciasto przekroić na 2 blaty. Każdy z nich ułożyć przeciętą częścią do góry, rozłożyć na nich równo truskawki, wylewając również na ciasto sok, który puściły. Oba blaty wstawić na 5 minut do lodówki, będzie łatwiej nakładać krem.

Po wyjęciu z lodówki użyć troszkę mniej niż 1/3 kremu do pokrycia truskawek na dolnym blacie ciasta. Położyć na nim drugi blat, rozprowadzić połowę pozostałego kremu, resztę rozsmarować na bokach (można też boki pozostawić, by nie przytłaczać całości kremem).

Ciasto jest najlepsze, kiedy je schłodzimy; masło zawarte w kremie zaczyna się lekko topić w temperaturze pokojowej. Polecam trzymać torcik w lodówce.
Smacznego! :)



19 komentarzy:

  1. Polska golaaa!!! A potem na torcik :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mniam! ile bym dała, żeby pokibicować z kraju, atmosfera na pewno gorąca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. och, jaki pyszny, też taki chcę :} coś chyba będę musiała dzisiaj wykombinować :D

    Pozdrawiam,
    Paulina.

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda świetnie, zapraszam do wystawienie przepisu w moim konkursie na tort:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze bardziej czuję się patriotką :))

    OdpowiedzUsuń
  6. z tego kibicowania to najbliższe mi są właśnie te dania biało czerwone - zjadaniem tego torciku chętnie wsparłabym naszą reprezentację. ;) ale przyznam, że flagi mnie cieszą na ulicach! Meczów nie oglądam, choć wyniki znam, bo trzeba byłoby się pod ziemią zakopać żeby ich nie znać.
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  7. zjadłabym teraz taki torcik z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Torcik na czasie:) Wciąż trzymam za naszych. Zaczynam wierzyć, że dzisiaj wygramy!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. baaardzo fajne ciasto! widzę, że kibicujesz pełną gębą!

    OdpowiedzUsuń
  10. No i był piękny remis, nie trzeba było osładzać goryczy porażki, tylko zjadać słodkie zwycięstwo :).
    Dziękuję za komentarze!
    Petit Pastel - dobry moment na realizację, czyż nie? :)
    S.B. - oj gorąca, dawno takich emocji (w takim natężeniu) nie było :)
    Aurora - można powiedzieć, że pełną gębą :D
    mnemonique - nawet ci, co nie mają radia ani telewizora, po rykach sąsiadów łatwo ocenią wynik meczu ;)
    Gula - wiara, jak widać, jest silną bronią :)
    Karmel-itka - po wczorajszym wyniku wnioskuję, że jeszcze jakiś biało-czerwony deser się przyda.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudownie słodkie wsparcie:)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  12. to pyszne wsparcie przyniosło efekt :)
    wygląda bosko!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nadal przeżywam wczorajszą idealną wprost bramkę i chyba zrobie takie w ramach wsparcia. Wygląda uroczo :)
    Marta@Co Dziś Zjem Na Śniadanie?

    OdpowiedzUsuń
  14. Co za kuszacy torcik.
    I polewa.
    Absolutnie pyszne!

    OdpowiedzUsuń

Smakowało? Zostaw po sobie ślad :-).

Przyciski Listonic