środa, 4 lipca 2012

Podwójne zamieszanie vol. 1. Pleśniak z malinami




Skąd zamieszanie i dlaczego podwójne? Już wyjaśniam.
Ewcia z Petit Pastel Studio lubi kolor niebieski, Erica Claptona, karpatkę i jesienne słońce. Lubi też kucharzyć, bawić się fotografią, a najbardziej aranżować stoły i stylizować potrawy. Łączą nas imiona oraz upodobanie do zamieszania. Postanowiłyśmy więc zamieszać razem. I to nie raz, ale, mam nadzieję, wielokrotnie :). Jest to zatem podwójne zamiEszaniE. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy :). Dziś pierwsza odsłona naszej wspólnej akcji. Miało być malinowo, a więc...
Przepis na ciasto pochodzi ze starego zeszytu mojej mamy. Pleśniaka znacie na pewno, ja pamiętam go z dzieciństwa, smakował zawsze, niezależnie od wybranych dodatków. A dodatki mogły być najprostsze: jabłka z kompotu, powidła, orzechy, brzoskwinie z puszki. 
Minimalnie zmodyfikowałam przepis, wybrałam inne owoce. Maliny wystąpiły w roli głównej. Ich kwaskowaty smak przyjemnie komponuje się ze słodką bezą.

Pleśniak malinowo-jabłkowy
Składniki na ciasto:
  • 2,5 szklanki mąki
  • 1 kostka masła
  • 50 g cukru pudru
  • 4 żółtka
  • 0,5 opakowania cukru wanilinowego
  • 2 łyżki kakao
Składniki na bezę:
  • 4 białka
  • 200 g cukru pudru
  • szczypta soli
dodatkowo:
  • 250 g malin
  • 5 - 6 łyżek prażonych jabłek (dałam półsłodkie ze słoika, można dać pokrojone świeże posypane odrobiną cukru i cynamonu czy jabłka z kompotu)
  • ewentualnie 2 łyżeczki cukru wanilinowego

Z mąki, masła, cukru, cukru wanilinowego i żółtek szybko zagnieść kruche ciasto. Podzielić je na 3 części, do jednej z nich dodać kakao. Jedną porcję jasnego i jedną porcję ciemnego ciasta owinąć folią spożywczą, włożyć na krótko do zamrażarki.

Pianę z białek ubić na sztywno, dodając stopniowo cukier puder. 

Jedną część ciasta jasnego rozwałkować lub rozkruszyć na blachę. Rozłożyć na niej równomiernie jabłka. Gdy ciasto w zamrażarce będzie już odpowiednio twarde, a jabłka zetrzeć lub pokruszyć ciemne. Na ciemne ciasto wyłożyć maliny, na maliny pianę z białek. Na samą górę zetrzeć ostatnią porcję jasnego ciasta.

Pleśniaka piec ok. 40 - 50 minut w temperaturze 180 stopni. Ostudzić i delikatnie kroić na porcje.




A jak zamieszanie wygląda u Ewy? Możecie zobaczyć tu.

32 komentarze:

  1. Cześć kochana! No to pierwsze koty za płoty ;) Zegary nie stanęły, wybuchu nie było - teraz czekamy na opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie jest podwójnie malinowo :).

      Usuń
  2. Robiłam niedawno pleśniaka z jabłkami i rabarbarem i był pyszny z malinami też pewnie będzie smaczny:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jabłka z rabarbarem - pycha :).

    OdpowiedzUsuń
  4. yummmy! oj zjadłabym zjadła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emciu, zakasać rękawy i do pracy :))

      Usuń
  5. Lubię pleśniaka, z malinkami rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie sobie czasem przypomnieć smaki dzieciństwa :). Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Świetnie wyszło Wam to "zamieszanie" :) Ostatnio też natknęłam się na pleśniaka w zeszycie mamy, kiedyś podobno nawet go jadłam, ale nie mogę sobie tego przypomnieć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękujemy :). Agatko, może czas odświeżyć kulinarne wspomnienia? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiaaaam! Jedno z moich ulubionych ciast. Robiłam w sobotę w wersji z porzeczkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pycha. Pamiętam, że moja mama latem dodawała agrest :).

      Usuń
  9. przepisy z zeszytu mamy są zawsze najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pysznie zamieszane!
    Ten pleśniak malinowy to prawdziwa gratka.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pleśniak mnie prześladuję, zgłaszam skargę! Chyba muszę w końcu zrobić, bo kusi mnie niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za mną też tak chodził, jak znalazłam ten przepis. Chodził, chodził aż wychodził :).

      Usuń
  12. uwielbiam pleśniaki, to pierwsze ciasta jakie piekłam w podstawówce i ten sentyment został mi do dziś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jo, z czym lubisz najbardziej? :)

      Usuń
  13. Jak od mamy to musi być dobry. Nazwa nie kojarzy mi się najlepiej, ale składniki jak najbardziej :)
    Marta@Co Dziś Zjem Na Śniadanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polypop, znam też nazwę "skubaniec". U nas się jej nie używało :). Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Evitaa, a wiesz, że u nas w pleśniaku zawsze były tylko porzeczki najczęściej czarne. malin nigdy...
    Fajne takie wolne zamieszanie:)

    p.s. jeśli możesz, jeśli chcesz... zlikwiduj te literki (weryfikacja), bo czasem ciężko się przez nie "przedrzeć"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelajna, maliny to mój pomysł na sezonowego pleśniaka :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  15. U nas zawsze były wiśnie:) Ja już zaczęłam wsadzać różne owoce:) Jest to ulubione ciasto mojej siostry. Widok jej szczęśliwych oczu gdy go zjada sprawia mi na prawdę wiele satysfakcji:)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo lubię takie ciasta, ale mój miśku niestety nie, więc nie mogę zrobić tak bez okazji, bo będę musiała zjeść sama całą blachę, a to by była zgroza!!! :P pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. oj dawno nie jadłam pleśniaka... trzeba nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba, trzeba! Pozdrawiam serdecznie, Kaś :)

      Usuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polskie masło ma przeważnie 200 g, więc 200 :). Pozdrawiam!

      Usuń

Smakowało? Zostaw po sobie ślad :-).

Przyciski Listonic