sobota, 10 sierpnia 2013

Kremowy sernik z borówkami i urodzinowy konkurs




Smak słodkich borówek przełamany kwaskowym smakiem i aromatem skórki cytrynowej. Kremowe wnętrze na kruchym spodzie. Apetyczne fioletowe wzorki :).

W przyszłym tygodniu Gęba obchodzi trzecie urodziny! Tyle wypróbowanych przepisów, tyle zrobionych zdjęć, tyle miłych spotkań przy stole przy pysznych wypiekach i kawie. Tyle ciekawych znajomości! Za tydzień wpis może się nie ukazać, bo wybieram się na krótki urlop. Dlatego świętowanie zaczynamy już dziś.
Mam dla Was mały KONKURS z tej okazji. Nagrodą będzie książka, której zdjęcie znajdziecie na końcu wpisu: "500 Cookies, Biscuits and Bakes". Jedna z moich ulubionych. Znajdziecie w niej mnóstwo przepisów na smakowite ciasteczka.

Co trzeba zrobić? Niewiele. Napiszcie proszę w komentarzu pod tym postem, który przepis na moim blogu lubicie najbardziej (albo chcielibyście wypróbować) i dlaczego. Można też polubić profil Gęby na facebooku, ale nie jest to warunek konieczny. Będzie mi miło :).
Komentarze można dodawać do 23 sierpnia do północy. Wybiorę z nich najciekawszą według mnie odpowiedź, którą nagrodzę książką.
A tymczasem przepis :). Oryginał znalazłam tutaj.


Kremowy sernik z borówkami
Składniki na kruchy spód:
  • 290 g masła (w temperaturze pokojowej)
  • 1/2 szklanki cukru (dałam brązowy
  • 2 szklanki mąki
  • 1 łyżka skórki otartej z cytryny
  • 1/4 łyżeczki soli

nadzienie:
  • 340 g borówek amerykańskich
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • 2 łyżki skórki otartej z cytryny
  • 2 łyżki soku wyciśniętego z cytryny
  • 500 g kremowego sera (w temperaturze pokojowej)
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 łyżka cukru wanilinowego
  • 2 jajka

Prostokątną blachę o wymiarach ok. 20x30 cm wyłożyć pergaminem. Brzegi pergaminu mogą wychodzić poza formę.

Zmiksować miękkie masło z 1/2 szklanki cukru, aż będzie kremowe. Wmieszać mąkę, skórkę cytrynową, sól. Wyrobić ciasto. Wcisnąć je w dno przygotowanej blachy, rozprowadzić równomiernie, wygładzić. Piec w temperaturze ok. 175 stopni do zezłocenia, 25 - 30 minut.

W rondelku wymieszać umyte borówki z brązowym cukrem, skórką z cytryny i sokiem cytrynowym. Ustawić na średnim ogniu. Gotować do miękkości, przez 8 - 10 minut. Ostudzić.

Ser zmiksować z cukrem i cukrem wanilinowym. Miksując, wbijać po jednym jajku.

Masę serową wyłożyć na upieczony spód, wygładzić. Rozprowadzić borówki na wierzchu, delikatnie zrobić nożem wzorki.

Sernik piec ok. 40 minut w temperaturze 175 stopni, aż będzie zwarty. Studzić przez około godzinę, a potem schładzać w lodówce przez minimum dwie godziny. Kroić na kwadraty.






19 komentarzy:

  1. Uwielbiam w sernikach to,ze jest na nie nieskończenie wiele przepisów!:)


    www.oligatorka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię Gębo wiele Twoich przepisów, sporo z nich wypróbowałam i na żadnym (na prawdę żadnym) się nie zawiodłam. Ale mistrzostwem świata są waniliowe pączki z tego przepisu: http://gebawniebie.blogspot.com/2012/01/waniliowe-paczki-doughnuts.html Poezja! Czegoś tak pysznego nigdy wcześniej nie jadłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) pączki też lubię bardzo, przyjdzie jesień, trzeba będzie znów upiec :).
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Serniki nieprzemijalna dekadencja:) Uwielbiam. A z borówkami smakuje wyjątkowo:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten sernik zapadł mi w serce,bo uwielbiam kremowy ser i owoce.
    Borówki kąpią się tu bezwstydnie jak panny w rzece!
    Kusząca propozycja deseru.
    Smakuję!

    Gratuluję Ci trzech lat blogowania.
    Zasypujesz nas tutaj smakowitymi ciastkami i ciastami.
    Pysznie do Ciebie zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Amber. I za te wszystkie miłe komentarze przez już całkiem długi czas. Ja tak samo uwielbiam do Ciebie zaglądać :).

      Usuń
  5. Wygląda przepysznie :)
    Musze wypróbować przepis

    OdpowiedzUsuń
  6. omnomnom - od razu nasuwa się na myśl, gdy patrzę na ten sernik :)

    a co do przepisu, który chciałabym wypróbować najbardziej, to jest nim pizza bianca, co zresztą pisałam już w komentarzu pod przepisem :) daje sobie deadline - sierpień! zrobię na pewno (choć pewnie już nie ze szparagami) i przylecę z relacją :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam, czekam :) na pewno wymyślisz wiele pysznych wersji :)

      Usuń
  7. Mam przeogromną listę przepisów, które chcę zrobić z Twojego bloga:)
    Wyróżniam jednak ten przepis, który kiedyś zrobiłam i z którym to nierozerwalnie ten blog mi się kojarzy:) http://gebawniebie.blogspot.com/2011/02/tres-leches-i-jezyny.html
    Ciasta szukałam w różnych miejscach, oglądałam filmiki na YT, ale w końcu to Twój przepis przyniósł mi ukojenie (i zadowolenie męża - co jest rzeczą świętą:)).
    Gratuluję rocznicy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak miło :) to był jeszcze przepis z czasów, gdy Sabienne współprowadziła blog, na pewno będzie się cieszyła :).

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  8. Przyznam szczerze, że nie znam Twojego bloga jeszcze tak dobrze, od niedawna tu zaglądam. Ale właśnie ten sernik z góry bardzo chcę wypróbować. Kremowość potraw uwielbiam wszędzie, a w sernikach taka kremowość to już totalnie raj na ziemi, bo serniki to moje ulubione wypieki! A borówki to ulubione owoce, więc lepiej trafić nie mogłam niż na ten właśnie przepis. No i choć sierpień się już kończy ja jeszcze żyję gdzieś na początku sezonu letniego i takim smakiem, jak ten sernik, najbardziej chciałabym zatrzymać lato.

    Pozdrawiam, no i gratuluję tak długiego okresu blogowania! :) Oby jak najdłużej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym chętnie zatrzymała lato na dłużej. Dziękuję za odwiedziny i zapraszam częściej :).

      Usuń
  9. Dłuuugo myślałam nad moim ulubionym przepisem i nie mogłam się zdecydować. W końcu stawiam na brownies http://gebawniebie.blogspot.com/2012/09/smaki-idealne-brownies.html . To pierwsze ciasto upieczone przez mnie z Twojego bloga i nadal najchętniej pieczone, urzekające swoją „czekoladowością”. Nie przypuszczałam że można się zakochać w cieście. I ta jak najbardziej udana próba skłoniła mnie do wypróbowania kolejnych przepisów i pieczenia ciast i ciasteczek – teraz co tydzień jakieś ląduje w piekarniku a kiedyś piekłam bardzo rzadko i tylko ze sprawdzonych przepisów mojej Mamy. I najważniejsza sprawa – wszystkie próby są udane, każde ciasto przepyszne, co potwierdza za każdym razem mój Tato, największy pochłaniacz ciast jakiego znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :). A brownies... no cóż, mamy podobne ciągoty do czekoladoholizmu ;). Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  10. uwielbiam i sernik, i borowki, zapisuje w zakladkach, robie zakupy i pieke sernik ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to, że tak powiem, do boju! :)) Czekam na relację, czy smakował :).

      Usuń

Smakowało? Zostaw po sobie ślad :-).

Przyciski Listonic