piątek, 19 grudnia 2014

Fingerle (alzackie słodkie paluszki)




Już wielu blogerów zachwycało się książką Rachel Khoo Mała paryska kuchnia. Dołączam do tych zachwytów. Przyjemny papier, cudne zdjęcia, smakowite przepisy. I prawdziwie piękna kobieta, która nawet kiedy (albo zwłaszcza kiedy) gotuje, wygląda wspaniale. Historia jej życia i przygody z francuską kuchnią trochę przywodzą mi na myśl Julię Child, w nieco odmiennej odsłonie. 
Jakiś czas temu pochwaliłam się na facebooku, że i ja stałam się szczęśliwą posiadaczką książki, ale dopiero zaczęłam wypróbowywać przepisy. Jest pysznie. Szukałam przepisu na proste ciasteczka, na które nabrałam wielkiej ochoty - i proszę - znalazłam takie, które nadają się również na świąteczny stół. Kruche, waniliowe, którym smaku dodają aromatyzowane cukry. Spróbujcie!

Niebawem ruszam w przedświąteczną podróż, dlatego już dziś życzę Wam, kochani, radosnych, smakowitych, pięknych świąt, napawających spokojem i nadzieją. I mnóstwo wszelkiego dobra w Nowym Roku 2015 :).


Fingerle (alzackie słodkie paluszki)
Składniki:

  • 125 g masła
  • 125 g cukru + 6 łyżek
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 jajko
  • 250 g mąki
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • o,25 łyżeczki mielonego cynamonu (dałam 0,5)
  • 0,5 łyżeczki drobno startej skórki cytrynowej (dałam pomarańczową)


Utrzeć masło z cukrem i wanilią na puszystą masę. Wbić jajko i wymieszać.

Dodać mąkę, proszek do pieczenia i sól, wyrobić ciasto (lub posiekać nożem), żeby przypominało kruszonkę. Zagnieść kulę z ciasta, owinąć ją w folię spożywczą. Wstawić do lodówki na godzinę.

Wyłożyć blachę papierem do pieczenia. Wziąć 3 talerze, nasypać na każdy po 2 łyżki cukru; na jednym talerzu cukier wymieszać z cynamonem, na drugim ze skórką pomarańczową.

Ciasto wyjąć z lodówki, podzielić na 3 części. Każdy kawałek rozwałkować na blacie lub między dłońmi na grubość ok. 1 cm, pokroić na kawałki długości małego palca. Ciasteczka z pierwszej porcji ciasta obtaczać w cukrze z pierwszego talerza, z drugiej porcji z drugiego talerza, z trzeciej z kolejnego. Paluszki układać w niewielkich odstępach na blasze wyłożonej pergaminem.

Piec ok. 10 minut w temperaturze 180 stopni - ciastka powinny być jasne. Studzić na kratce.

Paluszki można przechowywać w szczelnym pojemniku przez kilka tygodni. 


Zagraniczne słodkości Bożonarodzeniowe

22 komentarze:

  1. Muszę zrobić takie paluszki :) Pycha!
    www.brulionspadochroniarza.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już teraz życzę Ci smacznego :)

      Usuń
  2. Wspaniałe!
    Do kawy, herbaty muszą smakować wybornie.

    OdpowiedzUsuń
  3. mmm... wygladaja pysznie)
    Dziekuje za udzial w akcji)

    OdpowiedzUsuń
  4. o ja... one musza być cudowne, a do kawy? Idealne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę Ci tych ciasteczek, ale jeszcze bardziej tej tajemniczej podróży przedświątecznej... cudownych świąt Ci życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia i już noworocznie pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Cześć, nominowałam Cię do zabawy - wszystkie szczegóły na stronie: http://jak-wykarmic-meza.blogspot.com/2014/12/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, Kasiula, choć w tej zabawie zazwyczaj nie biorę udziału :)

      Usuń
    2. Chyba tylko ja wzięłam w niej udział :) Tak to jest jak się jest nieobytym w internetach :)

      Usuń
    3. Nie, nie, swego czasu całkiem sporo osób brało udział :)

      Usuń
  7. hmmm coś mi się wydaje, ze i ja muszę zajrzeć do tej książki, skoro są tam takie pyszności jak te paluszki słodkie :-) Tobie też życzę Evi wszystkiego najlepszego w Nowym Roku :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś, dawno...jadlam je.
    Uwielbiam Twojego bloga!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, bardzo mi miło :). Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Kolejny świetny wypiek! Zazdroszczę talentu i pomysów!

    OdpowiedzUsuń

Smakowało? Zostaw po sobie ślad :-).

Przyciski Listonic