środa, 6 grudnia 2017

Ciasteczka miodowo-korzenne


Czy są tu grzeczne dzieci? - tak wspominam Mikołaja z dzieciństwa. Tradycyjne zawołanie, czasem nieuświadomione podobieństwo do taty, wujka lub dziadka. Pamiętam też przedszkolnych Mikołajów, często lekko przerażających, w okularach, z wielkimi brodami z waty lub innych dziwnych materiałów. Można by tu dołączyć całą galerię takich zdjęć z Mikołajami i przestraszonymi dziećmi. Mikołaje końca lat 80. - piękna historia!

Dziś jest taki dzień, że nawet dorosły zagląda do buta, świątecznej skarpety czy w inne miejsce z nadzieją, że może jednak jakiś drobiazg? Fajnie być obdarowanym. Mikołaja można też przekupić ciasteczkami, na przykład miodowo-korzennymi. Warto je sobie także upiec na taki dzień - nie tylko po to, by go osłodzić, ale również po to, by podzielić się nimi z innymi. Albo podrzucić komuś, kto się Mikołaja nie spodziewa.

Przepis pochodzi stąd. Ja zrobiłam z 1,5 porcji składników, ale podaję wg oryginału.

Ciasteczka miodowo-korzenne
Składniki:
  • 250 g mąki pszennej
  • 90 g cukru pudru
  • 2 łyżki płynnego miodu 
  • 125 g zimnego masła
  • 1 jajko
  • 1 łyżka przypraw korzennych 
Wszystkie składniki wrzucić do miski, wyrobić gładkie ciasto. Uformować je w kulę, owinąć folią, schłodzić w lodówce przez minimum godzinę (można też np. zagnieść ciasto poprzedniego dnia, zostawić w lodówce, a kolejnego dnia tylko wykrawać - dobra rzecz przy zabawie z dziećmi).

Ciasto wyjąć z lodówki, rozwałkować na grubość 4-5 mm, lekko podsypując mąką. Wycinać ciasteczka, kłaść na blasze wyłożonej pergaminem. Można też robić wzory stempelkami.

Piec w temperaturze 200 stopni (w moim piekarniku wystarczyło 190) przez ok. 10-12 minut, aż brzegi ciasteczek się zezłocą.

Ostudzić, chrupać lub przechowywać w puszce czy słoiku (do ok. 2 tygodni maksymalnie).

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. I jak? :) Pozdrawiam ciepło! :)

      Usuń
  2. Jaki prosty przepis :) Zapisuję :) A te reniferowe pieczątki są cudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkowita prostota. Bo ma być radość a nie nadludzki wysiłek :).
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Nie jestem fanką slodyczy, ale na ciasteczka korzenne - zawsze! :)
    Trzeba wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A czy sa miękkie, czy takie bardziej kamienne? Bo szukam dobrego przepisu na niewegańskie ciasteczka korzenne i zawsze zbyt twarde są jak na mój gust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są lekko chrupiące, ale nie twarde. Może sposobem byłby ten sam patent co w przypadku pierniczków, czyli dodanie sztucznego miodu :). W moim przepisie jest naturalny.

      Usuń

Smakowało? Zostaw po sobie ślad :-).

Przyciski Listonic